Przed startem nowego sezonu

ulks huragan jasionka

Po kilku latach “A” klasa wraca do Jasionki. O kilka słów przed rozpoczęciem rozgrywek poprosiliśmy trenera Huraganu – Łukasza Aszklara.

Witamy ponownie i witamy w “A” klasie! Wywiady przed rozpoczęciem nowego sezonu to już chyba tradycja. Awans jest nasz. Co zadecydowało o końcowym triumfie?

Witam. To, czego zabrakło w poprzednim sezonie, czyli szczęście. Bez niego nie da się w piłce nożnej osiągać sukcesów. Uśmiechnęło się do nas w Jaśliskach i Głowience, gdzie decydujące gole strzelaliśmy w końcówkach. Dodatkowo strzałem w dziesiątkę było założenie drużyny juniorów młodszych w maju ubiegłego roku. Trzech z nich okazało się wielkim wsparciem dla starszych kolegów i bez nich o awans byłoby jeszcze trudniej. Przy wyrównanej stawce ważnym aspektem był również brak wpadek. Nie traciliśmy głupich punktów i nie lekceważyliśmy żadnego rywala.

Jak wyglądały przygotowania do nowego sezonu? Kiedy rozpoczęliście treningi, z kim mierzyliście się w sparingach i jak jesteście przygotowani przed rozpoczęciem rozgrywek?

Zaczęliśmy tydzień wcześniej niż planowałem, bo już 5 lipca, z powodu wcześniejszego niż spodziewany startu rozgrywek. Trenowaliśmy intensywnie, nawet pięć razy w tygodniu. Mecze kontrolne rozpoczęliśmy od udziału w Pucharze Burmistrza, gdzie zremisowaliśmy z Przełęczą Dukla, pokonaliśmy Iwełkę Iwla i przegraliśmy po golu w ostatnich sekundach z Zorzą Łęki Dukielskie. Paradoksalnie w tym ostatnim meczu zagraliśmy najlepiej. Kolejny przeciwnik to Iskra Iskrzynia. W Iskrzyni zagraliśmy najlepszą drugą połowę w historii mojej pracy z drużyną i odnieśliśmy efektowne zwycięstwo (5:1 – przyp. red.) nad ligowym rywalem. Kolejnym wartościowym sparingpartnerem była drużyna juniorów starszych Lublinianki Lublin. Remis 1:1 i znów dobra gra. Ostatni sparing w Komborni to mecz, który chciałbym jak najszybciej zapomnieć. Przemotywowani gospodarze grający zdecydowanie zbyt ostro, brak odpowiedniego zaangażowania niektórych naszych zawodników, stronnicze sędziowanie i gra w niepełnym składzie złożyły się na to, że osiągnęliśmy wynik odwrotny niż w Iskrzyni. Kubeł zimnej wody przed sezonem bardzo się nam przyda, więc nie ma tego złego…

Klasa “A” jest bez wątpienia ligą mocniejszą. Czy możemy spodziewać się nowych twarzy w naszej drużynie? Czy wszyscy zawodnicy, którzy wywalczyli awans zagrają w przyszłym sezonie?

Brakuje nam wszystkim bardzo Marka Drozda, który wyjechał do Norwegii, a był niewątpliwie wiodącą postacią naszej defensywy. W poprzednim sezonie straciliśmy najmniej bramek spośród wszystkich drużyn z terenu OZPN Krosno, w czym duża zasługa popularnego Mara. Dodam, że ta sztuka udała się również juniorom młodszym. Czekam więc na powrót Marka z utęsknieniem, tym bardziej, że jako skarbnik klubu pomagał mi bardzo nie tylko na murawie. Sebastian Kozubal zdecydował się na powrót do macierzystego klubu. Sympatycznemu Sebkowi jak i jego drużynie Polonii Kopytowa życzymy sukcesów i dziękujemy za fajny czas spędzony w naszym klubie. Pozostali zawodnicy, pomimo atrakcyjniejszych finansowo ofert z możniejszych klubów, zdecydowali się na pozostanie w klubie, za co chciałbym im serdecznie podziękować.

Jak oceniasz grupę, do której trafił Huragan Jasionka?

Świeżo po awansie cieszyłem się, że trafiliśmy do A2. Zadowolenie minęło po analizie potencjału kadrowego naszych rywali i wielu spektakularnych transferach, których nie powstydziłyby się kluby z  klasy okręgowej. Grupa wygląda na mocną i wyrównaną, rozgrywki zapowiadają się więc bardzo ciekawie.

Patrząc na inaugurację nowego sezonu byłoby grzechem nie zapytać o ten pojedynek… Dla Ciebie mecz chyba wymarzony. Co powiesz o tym pierwszym meczu? Jakie emocje będą Ci towarzyszyć?

Iwonka Iwonicz z wiadomych względów zawsze będzie w moim sercu. Absolutnie nie jestem zadowolony z faktu, że musimy rywalizować w lidze. Nasz niedzielny rywal w rundzie wiosennej był jedną z czołowych drużyn krośnieńskiej okręgówki. Iwonka wzmocniona Antkiem Pelczarskim, Oskarem Bączkiem i Jaśkiem Szajną wygląda na głównego kandydata do awansu. My przygotowywaliśmy się do całej rundy, a nie tego jednego spotkania. Szkoda, że nie będę mógł skorzystać ze wszystkich zawodników, ale spróbujemy coś w tym meczu ugrać. Żadnej spiny nie ma, zamierzamy cieszyć się grą. Zapracowaliśmy sobie na to przez poprzednie 2 lata.

Jakie cele stawiasz w przyszłym sezonie? Na co Twoim zdaniem stać Huragan w wyższej klasie rozgrywkowej?

Celem oczywiście jest utrzymanie w A klasie. Będziemy się uczyć tej ligi i na początku może być ciężko, ale znam swoją drużynę i wierzę, że stopniowo będziemy się rozkręcać. Najlepszy wynik w historii Huraganu to 8 miejsce w A klasie. Lubię statystyki więc oczywiście chciałbym go poprawić już w tym roku, ale podchodzę do tej kwestii spokojnie. Mamy młodą, bardzo perspektywiczną drużynę, więc sukcesy prędzej czy później przyjdą.

Wiadomo, że Huragan przystępuje do nowego sezonu z nieco innymi celami niż w poprzednim. Kto Twoim zdaniem jest głównym faworytem do awansu, a kto może pożegnać się z tą klasą rozgrywkową?

O Iwonce już wspomniałem. Liczyć się powinny jeszcze Krościenko, Klimkówka, Iskrzynia, Jabłonica i Grabówka. O utrzymanie będziemy walczyć prawdopodobnie z Golcową, Lubatową, Haczowem i Wesołą.

Dziękujemy za miłą rozmowę, jeszcze raz gratulujemy awansu i życzymy powodzenia w nowym sezonie!

Również dziękuję i oczywiście zapraszam serdecznie wszystkich na niedzielny szlagier, który wyjątkowo rozpocznie się o 11.00. Bądźcie z nami!!!

3 komentarze do Przed startem nowego sezonu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*